RSS   |    Newsletter   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Żory » Potrzebne miejsca dla coraz młodszych

Potrzebne miejsca dla coraz młodszych

2009-07-24, Aktualizacja: 2009-07-23 13:11

Dziennik Zachodni Katarzyna Śleziona

Praktycznie nie ma już wolnych miejsc w przedszkolach. Pojedyncze są tylko w Baranowicach i Osinach. Jednak rodzice z centrum mogą mieć problem z codziennym dowozem dzieci do odległych dzielnic.
Praktycznie nie ma już wolnych miejsc w przedszkolach. Pojedyncze są tylko w Baranowicach i Osinach. Jednak rodzice z centrum mogą mieć problem z codziennym dowozem dzieci do odległych dzielnic. Alternatywą są placówki prywatne, opieka dziadków lub w ostateczności kosztowne wynajęcie opiekunki.

W Żorach istnieje 13 przedszkoli, w których są 1773 miejsca. W porównaniu do poprzedniego roku przybędzie 100 miejsc. To za sprawą otwarcia od 1 września nowych oddziałów. W przedszkolu w Baranowicach powstały cztery, a w "dziewiętnastce" na os. Powstańców Śląskich jeden. - Teraz mamy pięć oddziałów, ale otwieramy kolejny z potrzeby chwili - mówi Renata Śmietana, dyrektorka Przedszkola nr 19. - Mamy już komplet chętnych - zaznacza.

Co roku powstaje 100-200 nowych miejsc w przedszkolach. - Do końca nie wiedzieliśmy, ile w tym roku będzie miejsc ze względu na 6-latki.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Okazało się jednak, że niewielu rodziców w naszym mieście pośle sześciolatki do szkoły - mówi Dorota Marzęda, rzeczniczka urzędu. - Przypuszczalnie będzie to około 20 dzieci - dodaje.

Reszta sześciolatków zasili przedszkola. Rodzice mają do wyboru zwykłe przedszkole lub oddziały przedszkolne tworzone przy szkołach.

W takich oddziałach dzieci mogą przebywać zwykle do pięciu godzin. Przeznaczone dla nich sale w szkołach to tzw. klasy rekreacyjno-wypoczynkowe. Znajdują się one w: SP nr 3, SP nr 8, SP nr 15, SP nr 16 i w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 7 w Osinach.

Każda szkoła, do której uczęszczają dzieci w wieku 5 i 6 lat, otrzymała przed wakacjami po 8 tysięcy złotych dofinansowania. Pieniądze te poszły na zabawki, przybory pomocnicze, książeczki. W planach jest także budowa atrakcyjnych placów zabaw w ramach rządowego programu "Radosna szkoła", realizowanego w latach 2009-2014.

W 60-tysięcznych Żorach nie ma niestety ani jednego żłobka. W kilku przedszkolach istnieją jednak tak zwane "oddziały żłobkowe". - Na razie nie planujemy uruchomienia żłobka w naszym mieście. To bardzo droga inwestycja. Trzeba spełnić szereg wymogów - mówi Marzęda. - W Przedszkolu numer 16 są dwa oddziały dla dzieci dwuletnich i jeden dla rocznych, a w Przedszkolu numer 23 oddział dla dwulatków - dodaje Marzęda.

Anna Sęk, mama 5-letniego Dawidka wie, jak trudno znaleźć dziś przedszkole dla dziecka. - Mój syn chodzi do przedszkola od 2,5 roku. Wtedy było łatwiej, nie było takiego wyżu demograficznego, jak obecnie - mówi pani Anna. - Słyszałam od znajomych, że mają problem z zapisami i muszą czekać na listach rezerwowych - dodaje. Łatwiej jest tym rodzicom, których dziecko kontynuuje naukę w przedszkolu lub jedno z dzieci uczęszcza już do placówki.

Pokazał to wprowadzony w tym roku po raz pierwszy dwuetapowy nabór elektroniczny. W pierwszym etapie rodzic składał deklarację o kontynuacji. Drugi etap to była rekrutacja na pozostałe miejsca oraz do grupy najmłodszej. Dotyczył rodziców zapisujących dziecko po raz pierwszy do przedszkola.

W drugim etapie naboru uczestniczyli między innymi państwo Janowscy, którzy po raz pierwszy zapisywali syna do przedszkola.

- Po wypełnieniu wielu formularzy udało nam się zapisać braciszka do przedszkola na Kleszczówce - mówi Justyna Janowska, siostra 3-letniego Arka. - Brat bardzo się cieszy, że pójdzie do przedszkola. Wszystkie dzieci powinny mieć taką możliwość - dodaje żorzanka.

Alternatywą dla placówek publicznych mogą być prywatne. Od 1 września wystartuje w mieście nowe przedszkole przy ulicy Szykownej w dzielnicy Zachód o nazwie "Kraina Skrzatów".

Powstanie tu jeden oddział dla maksymalnie 20 dzieci w wieku od 2,5 do 4 lat. - Cały program będzie realizowany zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Edukacji Narodowej. Pojawią się zróżnicowane zajęcia dydaktyczne z elementami logopedii, muzyczne, plastyczne, zabawy ze sztuką, gimnastyka ogólnorozwojowa, nauka języka angielskiego, a nawet warsztaty ceramiczne czy teatralne - wylicza Paulina Wrońska z niepublicznego przedszkola. Obecnie trwa nabór do placówki. Są jeszcze wolne miejsca.

Opłaty, jak we wszystkich prywatnych placówkach oświatowych, są znacznie wyższe od tych w publicznych. Czesne wynosi tu 580 złotych. Do tego dochodzi jeszcze stawka żywieniowa, która na dzień wynosi 9 złotych. Dodatkowo trzeba jeszcze zapłacić wpisowe w wysokości 300 złotych. Przedszkole niepubliczne działa także na alei Niepodległości. Koszty są porównywalne.

Opłaty w publicznym przedszkolu są zdecydowanie niższe. - Płacę 200-230 złotych na miesiąc. Wszystko w zależności od dni nieobecności dziecka w przedszkolu - mówi Anna Sęk.

Alternatywą dla przedszkoli może być opieka dziadków albo wynajęcie opiekunki. Jednak w tym drugim przypadku koszty odstraszają.

- Dzwoniłam do pani z ogłoszenia. Zażyczyła sobie 600 złotych miesięcznie za kilka godzin opieki w ciągu dnia. Nie stać mnie na to, w przedszkolu jest znacznie taniej - mówi Agnieszka Kruk z Żor. Zdaniem Justyny Janowskiej, przedszkole jest lepsze niż opieka dziadków. - Tam maluch integruje się z innymi dziećmi, a przez dziadków może być za bardzo rozpieszczony - przekonuje.

We wrześniu ma zostać uruchomione, remontowane obecnie, przedszkole w Rogoźnej. Są też plany, aby w niedługim czasie w Śródmieściu powstało przedszkole. - Miasto chce, aby przedszkole było nie tylko "przechowalnią" dzieci, ale aby rozwijało ich potencjał twórczy. Dlatego przedszkole, które powstanie w Śródmieściu będzie typowo artystyczne - mówi Dorota Marzęda. Nowa placówka powstanie najpóźniej w 2013 roku.

Już teraz duży nacisk na warsztaty plastyczne kładzie się na przykład w przedszkolu na os. Sikorskiego.


Miejsca wystarczy dla wszystkich


Rozmowa z Bożeną Dąbrowską, naczelnikiem wydziału edukacji, kultury i sportu Urzędu Miasta w Żorach

Czy w tym roku wystarczy miejsc dla dzieci w naszych przedszkolach?

Starczy miejsca dla wszystkich dzieci w wieku 5 i 6 lat. Są również pojedyncze miejsca dla dzieci młodszych. Ponieważ w przedszkolach nie ma rejonizacji, nie zawsze są to miejsca najbliższe miejscu zamieszkania. Obecnie możliwości lokalowe naszych przedszkoli wykorzystane są w stu procentach. Planowane jest również od września otwarcie małego przedszkola prywatnego na ulicy Szykownej, pierwszego, które będzie wpisane w ewidencję przedszkoli niepublicznych w urzędzie.

Czy nie lepiej oddać dziecko pod opiekę dziadków lub opiekunki?

Nie każdy ma możliwość poproszenia o pomoc dziadków i to z różnych powodów: ich praca zawodowa, odległe miejsce zamieszkania, ich brak po prostu. Nie każdego też stać na opiekunkę. W młodszym wieku może to jest bardziej komfortowe i tańsze dla rodziców i dziecka, ale potem, o czym przekonuje się coraz więcej rodziców, dzieci potrzebują towarzystwa rówieśników, nowych wzorców. Stąd takie ważne jest przedszkole.

Jak rodzice mają radzić sobie z brakiem żłobka?

Nie ma u nas tej placówki, ale w przedszkolach są oddziały dla dzieci najmłodszych. W Przedszkolu nr 16 jest oddział dla jedno i dwulatków i dwa osobne dla trzylatków. Z kolei w Przedszkolu nr 23 mamy dwa oddziały, gdzie przyjmowane są dwulatki i trzylatki.

Jakie są żorskie przedszkola?

Śmiało mogę powiedzieć, że są kolorowe i bezpieczne. Mamy nowe place zabaw, mebelki, wyposażenie, pomoce naukowe, zabawki.



Łatwiej założyć przedszkole niż żłobek

Zgodnie z przepisami żłobki są zakładami opieki zdrowotnej, podlegają więc tej samej o ustawie o zakładach opieki zdrowotnej co szpitale, czy poradnie. W ZOZ musi znajdować się np. izolatka Ustawa reguluje nawet szerokość korytarzy, nie wspominając o rygorystycznym nadzorze sanepidu. Załącznik o żłobkach rozporządzenia Ministra Zdrowia "w sprawie wymagań, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej" mówi, że w żłobku powinny znajdować się: sale pobytu dzieci, miejsce na wózki, sanitariaty z ubikacjami, umywalkami i co najmniej jeden natrysk oraz wydzielone miejsce do mycia nocników. Powierzchnia przypadająca w salach na jedno dziecko nie może być mniejsza niż 3 mkw. Sale dla niemowląt muszą mieć wyjście na taras lub werandę a przy żłobku powinien być ogrodzony teren do zabaw.

Z kolei działalność przedszkoli niepublicznych, podobnie jak miejskich, reguluje ustawa o systemie oświaty, mówiąca m.in. o nadzorze kuratorium oświaty, wykształceniu kadry zatrudnionej w przedszkolu, ilości i rodzaju zajęć tam prowadzonych, programu zajęć czy konieczności przygotowania statutu placówki. W 2007 roku wprowadzono nowelizację ustawy dającą możliwość otwierania tzw. punktów i zespołów przedszkolnych (nowe formy przedszkolne). Mogą być one prowadzone, podobnie jak niepubliczne przedszkola, przez osoby prywatne, prawne lub organizacje pozarządowe. Konieczne jest jednak uzyskanie zezwolenia od gminy. Grupy liczą od 3 do 25 dzieci. Minimalny dzienny wymiar zajęć to 3 godziny, a minimalny tygodniowy - 12 godzin (w zespole zajęcia mogą być prowadzone tylko w niektóre dni tygodnia). Na prowadzenie nowej formy przedszkolnej przysługuje dotacja z budżetu gminy - nie mniej niż 40 proc. tego, co gmina wydaje na jednego przedszkolaka w placówce publicznej. AW









Sonda

Czy Śląsk jest gotowy na autonomię?