Miasteczko westernowe w Żorach już zasiedlane, ale otwarcie najwcześniej w czerwcu

Miasteczko westernowe "Twinpigs City" w żorskiej dzielnicy Kleszczówka nie będzie gotowe na czas. Otwarcie krainy kowbojów przy "wiślance" nastąpić miało 1 maja, ale już wiadomo, że ten termin jest nierealny. Tymczasem nie wiadomo nawet, czy latem będzie to możliwe.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij
Wszystko przez to, że dopiero kilka dni temu w 13 obiektach westernowych zaczęli urządzać się inwestorzy, a budowa rollercoastera ukrytego w skale - jednej z głównych atrakcji - w ogóle się nie zaczęła. Dlaczego wszystko tak się opóźnia?

- Już od dawna nad terminem 1 maja wisiały czarne chmury. Najpierw miasto zbyt późno przekazało nam cały teren westernu, a potem był poślizg z odbiorami wszystkich obiektów. Rozpoczęcie prac przy rollercoasterze komplikowała też pogoda - mówi Rafał Kolasa, prezes spółki "Miasteczko Twinpigs" Spółka z o.o. w Żorach, która na 30 lat wydzierżawiła teren miasteczka westernowego.

Dzisiaj na szczęście inwestorzy powoli już zadomawiają się w żorskim Dzikim Zachodzie.

- Najwięcej, bo aż 3 tysiące metrów, wynajął od nas inwestor, który poprowadzi hoel i gastronomię. Poza tym miasto także zaistnieje w krainie kowbojów. Będzie tu prowadzić Punkt Informacji Turystycznej - dodaje Kolasa.

Jak długo inwestorzy będą się tu urządzać?

- Potrzebują na to około 7 tygodni - mówi Kolasa. To oznacza, że Biuro Szeryfa, Saloon, Stodoła, pasaż handlowy Podkowa, czy kraina zabaw dla dzieci Westerlandia i minizoo będą otwarte dla turystów najwcześniej w czerwcu, być może w lipcu. - To dobry czas, aby przynajmniej otworzyć westernowe obiekty w Żorach, bo na rollercoastera poczekamy dłużej. Trudno powiedzieć, czy to będzie początek, środek, czy koniec tego lata. Postaramy się z pracami uwinąć jak najszybciej - mówi Kolasa.
∨ Czytaj dalej



Razem z rollercoasterem będzie powstawać obok także wioska indiańska złożona z 10 tradycyjnych namiotów - tzw. tipi. Z kolei za obiektem Westerlandii - krainy zabaw dla dzieci - stanie tzw. Karuzela UFO. - Średnica tego urządzenia ma mieć około 12 metrów i ma nas huśtać maksymalnie pod kątem około 120 stopni. Z karuzeli będą mogły skorzystać całe rodziny, bo ma to być też "karuzela familijna" - mówi Kolasa.
Wielką atrakcją miasteczka ma być także tzw. kula parowa z kinem 5D.

- To połączenie elementów kina 4D, symulatora i kina sferycznego. Aranżacja urządzenia inspirowana jest westernem i XIX-wieczną mechaniką z maszyną parową i wizją cyberme- chaniki spod znaku stali i pary - mówi Kolasa.

Targi i pokazy w cenie
Mimo opóźnień, na dobre ruszyła wielka kampania żorskiego miasteczka westernowego. - Promujemy krainę kowbojów na billboardach, na targach inwestycyjnych w Katowicach i w innych miastach. Powstają też filmiki, reklamy, foldery - mówią żorscy urzędnicy. Miasteczko westernowe ma być atrakcją całoroczną. Będziemy mogli każdego dnia zobaczyć tu pojedynki rewolwerowców, napady na bank czy pokazy konne. Zimą pojawią się też dodatkowe atrakcje, jak np. tzw. skiring (polega na ciągnięciu narciarza przez pojazd lub zwierzę), czy też kuligi.


*Nowy taryfikator mandatów SPRAWDŹ, ZA CO GROŻĄ WYŻSZE KARY
*Sprawa Madzi z Sosnowca - ustalenia prokuratorów, zeznania rodziców, wielka ucieczka Katarzyny W.
Katarzyna Śleziona Katarzyna Śleziona
źródło: Dziennik Zachodni

Komentarze (2)

avatar

Wybierz kategorię