Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Pytanie o rozwój gospodarki niskoemisyjnej zawsze budzi emocje. Takie jak podczas spotkania Polskiego Kongresu Energii Odnawialnej.

Polska energetyka stoi przed dużym wyzwaniem, bo nadal brakuje konkretnych ustaw i rozporządzeń dotyczących kluczowych unijnych dyrektyw niezbędnych dla rozwoju gospodarki niskoemisyjnej: dyrektywy o OZE i efektywności energetycznej. Brak determinacji i politycznej woli dla rozwoju odnawialnych źródeł energii oraz zielonych technologii rodzi pytanie o to, czy Polska widzi w tym sektorze szansę na rozwój i innowacje, czy zagrożenie dla przemysłu i sektora węglowego? Na to pytanie starają się odpowiedzieć eksperci podczas spotkań odbywających się w ramach inicjatywy pod nazwą ,,Polski Kongres Energii Odnawialnej - Energia Jutra". To cykl dziesięciu konferencji organizowanych w różnych miastach, także na Śląsku. Ostatnia konferencja odbyła się w Opolu. Uczestniczył w niej m.in. Bernard Błaszczyk, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach.

Jak to widzimy ze Śląska?
Kwestie dotyczące rozwoju gospodarki niskoemisyjnej w Polsce zawsze budzą duże emocje. Nie inaczej było również podczas opolskiej konferencji. Bernard Błaszczyk z RDOŚ w Katowicach, zabierając głos na sesji ,,Miejsce ekoenergetyki w systemie bezpieczeństwa energetycznego kraju" wyraził opinię, że nasza energetyka stanęła na rozdrożu. - Większość źródeł energii jest przestarzała. Mamy teoretycznie 42 mld ton węgla, ale do opłacalnego wydobycia nadaje się tylko 2 mld ton, co wystarczy na pokrycie naszego zapotrzebowania na 30 lat - mówił Bernard Błaszczyk. Uczestnicy spotkania, apelując o wsparcie dla OZE, podkreślali także konieczność podjęcia działań politycznych jako warunku niezbędnego dla ich rozwoju.

Każdy ma swoje racje...
Dlaczego jasne opowiedzenie się za rozwojem odnawialnych źródeł energii lub przeciwko nim idzie ,,jak po grudzie"? Zdaniem ekspertów, jest to bardziej uciekanie od problemu, niż wola jego rozwiązania. Bo każdy ma swoje racje. Badania opinii publicznej pokazują wprawdzie, że większość Polaków popiera rozwój energii odnawialnej, jednak z drugiej strony inwestycje w ten sektor wzbudzają opór wśród lokalnych społeczności. Problemem jest również brak oczekiwanego od lat nowego prawa dla OZE. Zwolennicy sektora węglowego wskazują, że energia odnawialna to zagrożenie dla wielu tysięcy miejsc pracy.

Tymczasem już sama definicja gospodarki niskoemisyjnej jasno wskazuje, że jej rozwój musi iść w parze z rozwojem gospodarczym i korzyściami dla środowiska oraz społeczeństwa. Te nadal nierozwiązane problemy, zdaniem ekologów i ekspertów, muszą być rozwiązane jak najszybciej. Podobnie jest z określeniem zasad i metod finansowania energetyki prosumenckiej oraz roli ekoenergetyki w naszym miksie energetycznym.

A minister chwali... siebie?
Tymczasem Maciej Grabowski, minister środowiska, pozytywnie ocenia rządowe inicjatywy dotyczące wspierania rozwoju OZE. W wywiadzie dla TOK FM nie zgodził się ze stwierdzeniem redaktora Jacka Żakowskiego, że Polska w ostatnich latach nie zrobiła postępu w kwestii wspierania odnawialnych źródeł energii. A na pytanie: w jakie źródła będziemy inwestować, minister odpowiedział: ,,Nie mamy na razie metod na gromadzenie energii z OZE w sposób masowy, więc tutaj musimy pogodzić te dwa światy. Natomiast to, że będziemy zwiększać udział energii odnawialnej w ogólnym miksie, jest oczywiste. Dlatego oceniam, że cel na 2020 rok wypełnimy. Teraz jesteśmy na poziomie około 11-12 procent.

Śląskie Ekologiczne

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!