Żory pijani rodzice Korfantego: W ciągu 1,5 miesiąca rodzice znowu upili się, choć leczyli się od uzależnienia od alkoholu. Termin rozprawy sądowej mają wyznaczoną na 28 października. Co zdecyduje sąd rodzinny?

Żory pijani rodzice Korfantego: Upili się, a leczyli się od uzależnienia. Kiedy rozprawa?



Minęło 1,5 miesiąca, a Joanna i Piotr J., 38-letni rodzice 6-letniego Samuela i 21-miesięcznej Wiktorii, znowu się upili. Mieszkańców na osiedlu Korfantego w Żorach kompletnie pijanych zastali policjanci, którzy przyszli na... rutynową kontrolę. Oboje z rodziców wydmuchało blisko 3 promile alkoholu!

Niestety nie pierwszy raz się upili. Zdarzenie z początku września tego roku nic ich nie nauczyło. Wtedy także kompletnie pijani (kobieta miała blisko 2,5 promila, a jej mąż prawie 3 promile alkoholu) sprawowali opiekę nad dziećmi. Na domiar złego nie zauważyli, że ich 6-letni syn... wypadł z okna mieszkania na parterze. Na szczęście chłopczykowi nic poważnego się nie stało. Rodzicom postawiono zarzut narażenia na niebezpieczeństwo i utratę życia lub trwały uszczerbek na zdrowiu, za co może grozić kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat. Oboje wyrazili skruchę i dobrowolnie poddali się karze. Dzieci trafiły pod opiekę wujostwa do Łazisk. Postanowiono, że o dalszym losie dzieci i ich rodziców zdecyduje sąd rodzinny - rozprawę wyznaczono na 28 października w Żorach. Czytaj więcej na temat zdarzenia z początku września tego roku. 6-LETNI SAMUEL WYPADŁ Z OKNA

Polub nas na Facebooku i bądź na bieżąco z informacjami!

To właśnie kilka dni temu opinię o małżonkach, która była potrzebna do rozprawy sądowej wynaczonej na 28 października, chcieli sporządzić mundurowi, którzy zapukali do mieszkania 38-latków. Jakież było ich zdziwienie, kiedy wyczuli woń alkoholu od rodziców. - Policjanci w efekcie podjętej interwencji przekazali maluchy tymczasowym opiekunom, a pijane małżeństwo trafiło do policyjnej izby zatrzymań. Gdy wytrzeźwieli, zostali wypuszczeni do domu - mówi asp. sztab. Kamila Siedlarz, rzeczniczka żorskiej policji.

Co się takiego musiało stać, że rodzice znowu się upili od ostatniego zdarzenia? - Dziwi to, że rodzice upili się po raz drugi w tak krótkim czasie. Od ostatniego zdarzenia małżonkowie byli pod opieką asystenta rodziny i pracownika socjalnego. Byli też pod opieką terapeuty uzależnień i korzystali ze wsparcia psychologa. Codziennie odwiedzali dzieci u ich wujostwa. Pomagali też w zbieraniu dokumentów, potrzebnych do rozprawy sądowej - usłyszeliśmy w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Żorach. Jaka będzie przyszłość dzieci i ich rodziców? - O tym, czy rodzicom zostanie ograniczona władza rodzicielska i w jakim stopniu lub czy zostaną jej pozbawieni, o tym zdecyduje sąd rodzinny po zebraniu materiału dowodowego - po wywiadzie środowiskowym, ewentualnym przesłuchaniu świadków. Najważniejsze w tej kwestii będzie dobro dzieci - mówi Joanna Dzierżawa-Ignacek, prezes Sądu Rejonowego w Żorach.

Głos psychologa
Dr Kasper Czech, psycholog z Instytutu Psychologii UŚ:
Źródłem tych zachowań jest niedojrzałość emocjonalną, niedojrzałość do roli rodzica. Nieumiejętność radzenia sobie z frustracjami może prowadzić do rozładowywania napięcia alkoholem i braku dostrzegania, że cierpią na tym inni. Również ci, za których jest się odpowiedzialnym - dzieci. W naszym społeczeństwie brakuje otwartości - często nie wiemy, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami np. u sąsiadów. Wciąż znaczne jest przyzwolenie nie
tylko na spożywanie alkoholu, ale i na stan upojenia. Wręcz nadawanie temu stanowi dodatkowej wartości. Mocną głowę traktujemy jako powód do dumy, a przecież jest to tylko chwilowa gotowość organizmu do przyjmowania większej ilości trucizny.

Kryminalne

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

a (gość) (jan)

ochrona danych to ochrona danych i nie ważne ile razy im się to zdarzyło . A tak na marginesie to mają pecha, że akurat o nich ciągle piszą , takich rodzin jak oni w Żorach jest wiele bo Żory sprzyjają piciu

jan (gość)

No co taka cisza na forum,popatrzcie na te wszystkie komentarze,jak ostatnio dziecko im wypadło z okna.Ochrona danych osobowych,jak można pokazać nr.bloku,że to napewno przypadek ,ktory ich wiele nauczy.Nauczył,ale jeszcze większego chlania.