Koronawirus w Żorach. W szpitalu przygotowano 31 łóżek dla pacjentów z Covid-19. "Pacjenci wymagają intensywnej terapii, zwłaszcza tlenem"

Arek Biernat
Arek Biernat
Szpital w Żorach ma 27 łóżek na oddziale covidowym i 4 na intensywnej terapii dla pacjentów z koronawirusem
Szpital w Żorach ma 27 łóżek na oddziale covidowym i 4 na intensywnej terapii dla pacjentów z koronawirusem Szpital Żory
Jak wchodzę na ten oddział i widzę pacjentów pod tlenem, to widzę w ich oczach śmierć - to relacja jednego z lekarzy szpitala w Żorach. Można było ją usłyszeć na sesji Rady Miasta. W części poświęconej pandemii koronawirusa Katarzyna Siemieniec, prezes Miejskich Zakładów Opieki Zdrowotnej, mówiła o aktualnej sytuacji w szpitalu w Żorach. Zgodnie z poleceniem wojewody dla pacjentów z Covid 19 przygotowano 31 miejsc. Jak można było usłyszeć, wielu z nich bardzo ciężko przechodzi chorobę. Apelowała, aby nie bagatelizować epidemii.

Koronawirus w Żorach. W szpitalu przygotowano 31 łóżek dla pacjentów z Covid-19

Od 16 listopada zgodnie z poleceniem wojewody śląskiego w szpitalu w Żorach przygotowano 31 łóżek dla osób zakażonych koronawirusem. 27 znajduje się na oddziale wewnętrznym, a 4 na intensywnej terapii. Od tamtego momentu odnotowano też kilka zgonów. Generalnie większość hospitalizowanych przechodzi chorobę ciężko. Chorują dzieci, osoby młode i seniorzy.

- Jak wchodzę na ten oddział i widzę pacjentów pod tlenem, to widzę w ich oczach śmierć - to relacja jednego z lekarzy szpitala w Żorach.

Można ją było usłyszeć ku przestrodze podczas sesji Rady Miasta. W części poświęconej pandemii koronawirusa Katarzyna Siemieniec, prezes Miejskich Zakładów Opieki Zdrowotnej, mówiła o aktualnej sytuacji w szpitalu w Żorach.

- Pacjenci wymagają intensywnej terapii, zwłaszcza tlenem - mówiła.

Przyznała, że Covid-19 to podstępna choroba. Apelowała, aby nie bagatelizować epidemii.

Samo leczenie pacjentów z Covid-19 wymaga wykorzystania sporych ilości tlenu, co jest sporym wyzwaniem logistycznym. Na żorskim oddziale covidowym jest 27 łóżek. Maksymalne zużycie tlenu występuje już przy jednoczesnym wykorzystaniu 15 łóżek i kolejnych siedmiu na oddziale intensywnej terapii.

Katarzyna Siemieniec mówiła, że o możliwościach i potencjale szpitala w tym zakresie został poinformowany wojewoda śląski. O sytuacji jest na bieżąco informowany również koordynator. Wszystko wskazuje na to, że w szpitalu w Żorach nie będzie przekraczana liczba 15 pacjentów na oddziale covidowym.

Lecznica korzysta z koncetratora tlenu, ale jednocześnie organizowane są dodatkowe butle z tlenem, które w razie konieczności mogą być dostarczone do łóżka pacjenta. Choć - jak usłyszeli radni - nie są one najlepszym rozwiązaniem, bo w pierwszej kolejności w tlen za pomocą butli zaopatrywane są szpitale, które nie posiadają koncetratorów tlenu. Nie jest ich mało, mają często więcej łóżek, co znacznie wydłuża proces ich napełniania.

Ze wstępnego rozeznania wynika, że rozbudowa koncetratora tlenu w Żorach kosztowałaby około 400 tys. zł netto, ale realizacja mogłaby się zakończyć w lutym. Poczyniono wstępne starania dla tej inwestycji, ale do jej realizacji jest jeszcze daleka droga.

Inną bolączką jest błyskawiczne zużycie środków ochrony indywidualnej. Szpital posiada zapasy, ale kurczą się bardzo szybko.

Leczą nie tylko pacjentów z koronawirusem

Co ważne, na pomoc w szpitalu w Żorach mogą liczyć nie tylko pacjenci z koronawirusem. Działają pozostałe oddziały w trybie ostrym. Interna znalazła się na piętrze z chirurgią, która z kolei nie realizuje planowych zabiegów.

Trzy łóżka na intensywnej terapii są przygotowane dla pacjentów niecovidowych (w grudniu powinien być gotowy nowy oddział intensywnej terapii z 8 łóżkami). Będzie zatem więcej miejsc dla pacjentów z koronawirusem, ale i tych niezakażonych (dla nich brakuje miejsc w województwie śląskim).

Z kolei dobrą wiadomością jest wzrost urodzin na żorskiej porodówce.

- Podtrzymaliśmy możliwość porodów rodzinnych. Porodów mamy rekordowe ilości - przyznała Katarzyna Siemieniec.

Zwracała uwagę, że wzrost liczby urodzeń powoduje fakt, że wiele szpitali w regionie w czasie pandemii koronawirusa zrezygnowało z porodów rodzinnych.

W szpitalu w Żorach działa też pediatria i oddział noworodkowy. Izba Przyjęć pracuje w innym trybie niż przed pandemią, ale mieszkańcy z dolegliwościami mogą zgłaszać się do punktu opieki całodobowej, gdzie personel decyduje o ewentualnym dalszym leczeniu.

Jak można było usłyszeć, do tej pory nie było problemów z obsadą dyżurów przez personel medyczny zarówno na oddziale covidowym jak i pozostałych. Choć należy zaznaczyć, że sytuacja jest bardzo dynamiczna.

Wzrost zakażeń. Będą szpitale tymczasowe

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie