Najlepsi rzemieślnicy w Żorach: Stolarze z Żor od kilku pokoleń [ZDJĘCIA]

Katarzyna Śleziona
Najlepsi rzemieślnicy w Żorach: Swoje wyroby dostarczają na rynek krajowy, jak i do Monako, Francji czy Niemiec. Ich drzwi i meble poznali m.in. Barbara Blida, Irena Eris. Trafiły też do Bazyliki Mniejszej w Pszowie, Politechniki Śląskiej w Gliwicach, a także do sanatorium w Krynicy, czy Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Rodzina Palarczyków z Żor to uznani stolarze, od trzech pokoleń. A wszystko zaczęło się w 1949 roku, kiedy zakład przy ul. Garncarskiej 26 otworzył Alojzy Palarczyk. Rozpoczynamy cykl artykułów "Rzemieślnicy z Żor", skupieni w Cechu Rzemiosł Różnych w Żorach. Poznajcie rodzinę stolarzy z Żor - Palarczyków. To rodzinna firma funkcjonująca już od trzech pokoleń. Zobaczcie ZDJĘCIA.

Najlepsi rzemieślnicy w Żorach: Stolarze z Żor od kilku pokoleń [ZDJĘCIA]

Stolarstwo to piękny zawód z tradycjami

- Ojciec uczył się fachu u znanego stolarza - Lipińskiego. Przy ul. Garncarskiej mieliśmy dom i zakład, w którym lubiłem podpatrywać robotę taty. Fascynowało mnie to. Pomagałem w zakładzie od 14. roku życia. Gdy miałem może 15 lat, jeszcze jako uczeń szkoły zawodowej, zrobiłem sam pierwszą kuchnię dla mamy Elżbiety. Pracowałem nad nią około dwóch tygodni, zdarzało się że od rana do wieczora. Meble były wykonane z drewna sosnowego, malowane na biało. Były solidne i przetrwały długie lata - mówi Franciszek Palarczyk, stolarz z Żor, który zakład przy ul. Leśnej 4 prowadzi dzisiaj z synem Michałem.

Polub nas na Facebooku i bądź z informacjami na bieżąco!

Jako młody chłopak pan Franciszek pracował w zakładzie u taty zdobywając tytuł czeladnika, a potem mistrza. Sukcesywnie warsztat się rozbudowywał. Razem z jednym, dwoma pracownikami, wyrabiali okna drewniane, meble, drzwi. Po szkole zawodowej pan Franciszek ukończył technikum przemysłu drzewnego wieczorowo w Raciborzu i uzyskał tytuł technika technologii drewna. W latach 60. rodzina Palarczyków przeniosła się na ul. Leśną 4, gdzie zbudowała dom i drewniany warsztat, a później - piętrowy, murowany.

Z roku na rok stolarze postanawiali usprawniać robotę. Zaczęli dokupywać narzędzia, maszyny. Rzemieślnicy pracowali wówczas na frezarce na drewnianym korpusie, a ich marzeniem była frezarka z korpusem metalowym. - Wtedy pracowało się też na tzw. prasie śrubowej, wprawianej w ruch siłą ludzkich rąk. Zdarzało się nam jeździć do Czarkowa do zaprzyjaźnionego stolarza - tam korzystaliśmy z nowocześniejszej prasy. Fornirowaliśmy płyty do produkcji mebli - wspomina Franciszek Palarczyk, który własną działalność rozpoczął w 1973 r., udoskonalając dzieło ojca m.in. przez wybudowanie w 1993 r. hali produkcyjnej oraz poszerzenie parku maszynowego. Wkrótce niewielka firma przekształciła się w nowoczesny zakład stolarski.

Ze starych urządzeń, które wykorzystywał pan Alojzy, zachowały się do dzisiaj: frezarka i wiertarka - pochodzą z lat 70. i... działają. Od niedawna rodzina Palarczyków usprawnia swój zakład, korzystając też m.in. z unijnych dotacji.
- W ramach projektu unijnego zakupiliśmy nowoczesne maszyny CNC sterowane numerycznie i specjalistyczne oprogramowanie projektowe, które potrafi sterować maszynami - mówi pan Franciszek. Fach po tacie przejął pan Michał, choć zainteresowanie stolarstwem rodziło się u niego powoli. Co prawda pan Michał podpatrywał tatę w zakładzie, ale szybko nie chciał z tym fachem związać swojego życia. - Myślałem nawet, że to niebezpieczny zawód. Pewnego dnia drzazga wbiła mi się w palec i skończyło się na wizycie u chirurga. Ślad po tym mam do dzisiaj. Stolarstwem tak na poważnie zacząłem się jednak interesować w wieku około 19 lat. Potem skończyłem studia zaoczne w Poznaniu na kierunku technologii drewna, uzyskując tytuł inżyniera- mówi pan Michał. Zdobył też tytuł czeladnika i mistrza stolarskiego.

Rodzina Palarczyków ma dzisiaj przeszkoloną załogę. Pan Michał zajmuje się projektowaniem, pisaniem programów, pan Franciszek - stroną materiałową i pilnowaniem produkcji. Z kolei córka - Beata zajmuje się księgowością, a żona Bronisława pełni nadzór nad kadrami i finansami.

Dzisiaj Palarczykowie wyrabiają głównie drzwi wewnętrzne, meble, drzwi zewnętrzne z krytymi zawiasami, a także stoły i szafy zabudowane.

Jakie materiały mają największe wzięcie u klientów? - To dąb naturalny z białym wysokim połyskiem, a także orzech amerykański matowy połączony z wysokim połyskiem czarnym - mówi pan Franciszek, który w zawodzie przeszkolił około 60 uczniów, jego ojciec - około 50.

Rodzina Palarczyków jest doceniana w Polsce i za granicą. Ma na koncie kilka nagród. W 2001 r. otrzymali wyróżnienie "Firma z Jakością", nadane przez Polsko-Szwajcarskie Centrum Przedsiębiorczości. Z kolei np. w 2002 r. otrzymali Złoty Medal im. Jana Kilińskiego nadany przez Związek Rzemiosła Polskiego za zasługi dla rzemiosła polskiego.

65
Lat działają na rynku stolarze z Żor, Palarczykowie. Wszystko zaczęło się od pana Alojzego, który w 1949 r. założył zakład przy ul. Garncarskiej w Żorach. Dziś siedziba firmy jest przy ul. Leśnej 4. Firma specjalizuje się w produkcji drzwi, mebli oraz okien drewnianych na zamówienie.

13 miejsce Polski w UE pod względem wskaźnika zatrudnienia.

Wideo

Materiał oryginalny: Najlepsi rzemieślnicy w Żorach: Stolarze z Żor od kilku pokoleń [ZDJĘCIA] - Żory Nasze Miasto

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

.
Nope.
Dodaj ogłoszenie