Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Nie mamy już czasu do stracenia. Wywiad z Michałem Urgołem, pomysłodawcą kampanii społecznej # Porozmawiajmy o Jastrzębiu - Zdroju

Krzysztof Jabłczyński
NIE MAMY JUŻ CZASU DO STRACENIA. Wywiad z Michałem Urgołem, pomysłodawcą kampanii społecznej #Porozmawiajmy o Jastrzębiu-Zdroju. Rozmawiał Krzysztof Jabłczyński

Red. - W Jastrzębiu - Zdroju pojawiły się banery sygnowane pana imieniem i nazwiskiem. Oprócz pańskiego zdjęcia znajduje się tam krótkie hasło - # Porozmawiajmy o Jastrzębiu - Zdroju. To inauguracja Pana kampanii wyborczej do samorządu ?

Michał Urgoł - Raczej kampanii społecznej, której celem jest otwarta dyskusja na temat miasta i jego przyszłości. Trudno wyobrazić sobie lepszy moment na tego typu debatę, niż kampania wyborcza do samorządu. Po jej zakończeniu, to mieszkańcy w dniu wyborów zdecydują o tym, w jakim kierunku i tempie będzie się rozwijać ich mała ojczyzna. Na jakiej podstawie mają to zrobić? Szyldu partyjnego, haseł wyborczych , plakatów czy ulotek ?

Red. - I dyskusja czy rozmowa rozwiąże ten problem?

M.U. - Oczywiście, że nie, ale jest krokiem we właściwą stronę. Obecnie zamiast dialogu z mieszkańcami mamy monolog kandydatów, a właściwie licytację na obietnice i przyrzeczenia. Debata mogłaby być pierwszym etapem weryfikacji programów wyborczych. Pięć lat temu, prawie udało się zorganizować taką dyskusję z kandydatami na prezydenta Jastrzębia- Zdroju. Prawie, bo zbojkotowała ten samorządowy projekt, obecna prezydent Anna Hetman. Zresztą, ze szkodą dla idei samorządności, której prezydent powinna być strażnikiem.

Red. - Ale będąc radnym jest Pan także samorządowym politykiem.

M. U. - Raczej społecznikiem. Wszystko zaczęło się od muzyki. Gitara jest moją wielką pasją, więc przy mojej parafii zorganizowaliśmy najpierw zespół młodzieżowy, później orkiestrę i tak coraz bardziej angażowałem się w różne inicjatywy sołeckie. Okazało się że umiem słuchać ludzi i umiem im pomagać , więc ktoś w końcu powiedział - skoro ci tak dobrze idzie, zostań sołtysem. I zostałem. Chyba to sołtysowania wychodzi mi całkiem nieźle, bo ludzie zaufali mi i wybrali na radnego.

Red. - No i przyszedł czas na prezydenta miasta, banery już wiszą.

M.U. - W grudniu powiesiłem banery z życzeniami świątecznymi. Czy to oznacza, że będę się ubiegać o stanowisko św. Mikołaja? Łatką wyborczą możemy zniszczyć każdą społeczną inicjatywę. Banery # Porozmawiajmy o Jastrzębiu - Zdroju, nie mają chwytliwych haseł wyborczych. Nie namawiają do głosowania na Michała Urgoła. Mają jedynie zachęcić mieszkańców do otwartej dyskusji o mieście i jego przyszłości.

Red. - Jak Pana zdaniem taka dyskusja powinna wyglądać?

M.U. - Mamy social media, lokalną prasę i portale, więc wiele jest przestrzeni, w której taka rozmowa może być prowadzona. W ostatnich wyborach głosował zaledwie co drugi mieszkaniec Jastrzębia! Może dyskusja o tym, co należałoby zmienić czy poprawić w mieście, stanie się zachętą do udziału w wyborach.

Red. - A co chciałby zmienić czy poprawić w mieście Michał Urgoł?

M.U. - Zacznę od tego, że Jastrzębie - Zdrój jest miastem z olbrzymim potencjałem rozwojowym. Tyle, że przez ostatnie lata potencjał ten był zupełnie niewykorzystany. Mamy autostradę, specjalną strefę ekonomiczną, JSW - czyli jedną z największych i najbogatszych spółek skarbu państwa i … od dekady drepczemy w miejscu. Mamy atuty o których inne gminy mogą tylko pomarzyć i nawet nie potrafimy się nimi skutecznie pochwalić.

Red. - Władze miasta raczej chwalą się wydatkami na promocję.

M.U. - Kolorowe broszury czy stoiska na targach to absolutne minimum. Wszyscy to robią. Sztuka polega na tym, by wyjść przed szereg i zwrócić uwagę inwestorów błyskotliwym i oryginalnym projektem. Inaczej marnujemy czas i pieniądze. To właśnie jeden z największych problemów poprzedniego i obecnej prezydent. Brak pomysłu na Jastrzębie.

Red. - Czyli?

M.U. - Anna Hetman jest byłym dyrektorem szkoły, czyli potrafi sprawnie administrować powierzonym jej mieniem. W przypadku miasta to zadanie naczelników urzędu. Prezydent powinien sięgać dalej, wyznaczać cele i kierunki rozwoju oraz konsekwentnie je realizować. Potrzeba nam sprawnego menagera a nie administratora. Obawiam się, że nie mamy już więcej czasu do stracenia. Z każdym rokiem ubywa mieszkańców i zjawisko to będzie się nasilać, bo coraz więcej młodych jastrzębian szuka swojej życiowej szansy poza miastem. Wyjeżdżają, bo miasto ma im coraz mniej do zaoferowania.

Red. - Naprawdę jest aż tak źle?

M.U. - W każdym mieście jego największym potencjałem są mieszkańcy. Od nich zależy wszystko. Jeśli z każdym rokiem ich ubywa, to chyba mamy do czynienia z początkiem końca. Nie oznacza to, że za chwilę ostatni wyjeżdżający z miasta zgasi światło , ale musimy od czegoś zacząć. Na początek niech to będzie szczera rozmowa o problemach miasta, zamiast zamiatania ich pod dywan i malowania trawy na zielono.

Red. - Co konkretnie ma pan na myśli?

M.U. - W ostatnim czasie jedna z najważniejszych miejskich inwestycji była przebudowa jednej z ulic w dzielnicy zdrój w deptak z fontannami. Inwestycja atrakcyjna i potrzebna dla mieszkańców, ale czy najważniejsza? PR- owo na pewno , szczególnie przed wyborami. Tymczasem w mieście brakuje budynku dla ośrodka kultury. Od lat mieści się on w wynajmowanych pomieszczeniach, za które miasto płaci blisko milion złotych czynszu rocznie! Budowa nowego obiektu zwróciłaby się z nawiązką po kilku latach, a przecież brakuje nam pieniędzy na kulturę w mieście. To jest właśnie różnica między administrowaniem a zarządzaniem miastem. Zresztą tych przykładów jest więcej.

Red. - Więcej?

M.U. - Strefa centrum. W Jastrzębiu to zarośnięty chaszczami teren, do którego strach się zapuszczać po zmierzchu. Po 60 - ciu latach od uzyskania praw miejskich, jesteśmy miastem bez centrum, a nawet pomysłu gdzie i jak powinno powstać. Gdy spróbuję się pani umówić z Jastrzębianinem w centrum, to zapewne każdy wskaże inne miejsce. Kolejną kwestią, która nas wyróżnia to brak kolei. Jesteśmy największy miastem w Polsce bez dostępu do torów, a po upadku projektu CPK, także bez realnego terminu odbudowy sprawnego połączenia kolejowego. Do tej wyliczanki należałoby doliczyć brak aktywnej strefy gospodarczej, aquaparku czy chociażby mieszkań komunalnych na wynajem. Naprawdę wiele jeszcze przed nami zadań i projektów do zrealizowania, aby stać się nowoczesnym miastem.

Red. - To brzmi dramatycznie, ale chyba nie jest aż tak źle.

M.U. - Oczywiście. Tyle, że musimy jak najszybciej zmienić styl zarządzania miastem. Od kilku lat Jastrzębie jest miastem najlepiej zarabiających mieszkańców. Statystycznie, dochody mieszkańców są porównywalne z Warszawą. Zawdzięczamy to JSW i pensją, które płaci pracownikom. Niestety w mieście nie ma alternatywnego dla górnictwa rynku pracy. Coraz więcej mieszkańców poszukując pracy wyjeżdża do Czech, a chodzi o to, by czeskie formy dojechały do Jastrzębia. Mamy przecież Specjalną Strefę Ekonomiczną. W czasie gdy my nadal planujemy jak ją zagospodarować, sąsiednie Żory mają problem z wolnymi miejscami dla kolejnych inwestorów. Możemy mieć piękne parki, czyste ulice i chodniki, ale bez rozwoju gospodarczego nie zatrzymamy tutaj młodych ludzi. Dobrym wskaźnikiem jest rynek deweloperski. Ile apartamentowców wybudowano w Jastrzębiu - Zdroju? Ani jednego, a przecież nie brakuje nam atrakcyjnych terenów i dobrze zarabiających mieszkańców.

Red. - Miasto ma przecież strategię rozwoju. Dokument zatwierdzony przez Radę Miasta, w której Pan zasiada.

M.U. - Tyle, że jest to raczej lista życzeń, którą prezydent miasta traktuje jak niezobowiązującą sugestię. Strategia rozwoju to tylko ładnie zapisany kawałek papieru. Gdyby przez ostatnie lata była rzetelnie realizowana, to dziś nie rozmawialibyśmy o tym jak zatrzymać mieszkańców, ale gdzie znaleźć tereny pod nowe inwestycje. Lektura tego dokumentu, jasno pokazuje, że zrealizowane ostatnio w mieście sztandarowe projekty takie jak, Instytut Dziedzictwa i Dialogu Łaźnia Moszczenica czy Żelazny Szlak Rowerowy to absolutnie minimum możliwości Jastrzębia - Zdroju, bo stać nas dużo więcej.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Chcemy żyć wolniej - ciekawa analiza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Nie mamy już czasu do stracenia. Wywiad z Michałem Urgołem, pomysłodawcą kampanii społecznej # Porozmawiajmy o Jastrzębiu - Zdroju - Jastrzębie-Zdrój Nasze Miasto

Wróć na zory.naszemiasto.pl Nasze Miasto