Polski Alarm Smogowy: Kontroli na posesjach jest za mało, a kary są niskie. "To demotywuje i rozzuchwala"

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
Ze statystyk PAS wynika, że w gminach, gdzie nie ma straży gminnych niemal w ogóle nie kontroluje się palenisk.
Ze statystyk PAS wynika, że w gminach, gdzie nie ma straży gminnych niemal w ogóle nie kontroluje się palenisk. Piotr Chrobok
Udostępnij:
Jest problem z kontrolami palenisk w województwie śląskim. -To wniosek po badaniach przeprowadzonych przez Polski Alarm Smogowy. Jak wynika z danych PAS śmierdzący problem smogu jest najbardziej palący tam, gdzie brakuje straży gminnych lub miejskich. W takich gminach kontrole w zasadzie nie istnieją.

PAS alarmuje: mimo działania uchwały antysmogowej w woj. śląskim jest problem z kontrolami palenisk

Od początku roku w województwie śląskim egzekwowane są przepisy wprowadzonej już przed pięcioma laty uchwały antysmogowej. Wraz z początkiem stycznia i uznaniem za nielegalne eksploatowanie przestarzałych i wysokoemisyjnych pieców - tzw. kopciuchów - śląskie gminy mogą karać ich właścicieli. Tymczasem, jak wynika z danych Polskiego Alarmu Smogowego mimo takiej możliwości prawo często bywa martwe.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

- Wyniki pokazują, że w wielu gminach zagrożenie kontrolą i karą za naruszanie antysmogowych przepisów jest znikome, co nie tylko demotywuje do zmiany źródła ciepła na zgodne z wymogami uchwały antysmogowej, ale i rozzuchwala sprawców wykroczeń - informują przedstawiciele Polskiego Alarmu Smogowego w województwie śląskim.

Aktywiści Polskiego Alarmu Smogowego w woj. śląskim wzięli pod lupę 56 gmin z całego regionu. W badanych gminach przeprowadzono dokładnie 7108 kontroli na podstawie 7124 zgłoszeń dotyczących podejrzenia wykroczenia. Spośród ich wszystkich 4833 interwencje zakończyły się nałożeniem mandatu, a blisko 150 spraw zostało skierowanych do sądu.

Liczby może nie ukazują problemu, jednak po głębszej analizie statystyk widać wyraźne dysproporcje. Są bowiem miejsca, w których kontroli nie ma w ogóle! - W sześciu badanych gminach nie było żadnych zgłoszeń zarówno w 2021, jak i w 2020 roku - przyznaje Janusz Piechoczek z Polskiego Alarmu Smogowego.

Problem braku kontroli dotyczy zwłaszcza gmin, gdzie nie działają straże gminne lub miejskie. W nich nie dość, że brakuje osób, które mogłyby egzekwować prawo - uprawnieni są do tego urzędnicy, jednak w ich przypadku pole manewru jest o wiele węższe niż strażników miejskich, czy gminnych - to dodatkowo ci, nie mają narzędzi do ukarania osób posiadających kopciucha lub posiadającego piec spełniający wymogi, ale spalającego w nim np. mokre drzewo.

Nie przeocz

W gminach, gdzie nie funkcjonują organy ścigania w postaci straży miejskich bądź gminnych problem nie dotyczy jednak wyłącznie zasobów ludzkich i braku możliwości nałożenia mandatu. Z badania Polskiego Alarmu Smogowego wynika również, że w tych gminach w zasadzie nie notuje się zgłoszeń od mieszkańców dotyczących potrzeby skontrolowania paleniska. Zdaniem przedstawicieli PAS to nie może być przypadek.

- Na około sto zgłoszeń tylko trzy składają mieszkańcy tych gmin, w których brakuje funkcjonariuszy straży gminnej. Tę olbrzymią dysproporcję można tłumaczyć brakiem wiedzy komu i w jaki sposób zgłaszać podejrzenie popełnienia wykroczenia oraz brakiem wiary, że zgłoszenie problemu będzie skutkowało jego rozwiązaniem - wyjaśnia Janusz Piechoczek, dodając, że osobnym aspektem jest także mniejsza świadomość mieszkańców mniejszych gmin, bo z reguły w takich nie funkcjonują straże gminne.

Przykłady, za którymi powinny pójść gminy nie kontrolujące palenisk lub robiące to w sposób znikomy, a takimi są: powiaty częstochowski (0,8 kontroli na 100 budynków w 2021 roku), gliwicki (1,5 kontroli) oraz bielski (2 kontrole) stanowią miasta: Świętochłowice, które skontrolowały co dziesiąty ze 100 budynków w mieście, a także Piekary Śląskie i Rybnik, gdzie na 100 domów dokonano kolejno: 6,6 i 5,2 kontroli.

Niewystarczające kontrole w gminach, gdzie brakuje straży gminnych powodują również, że na marne idą wysiłki gmin, które starają się kontrolować paleniska oraz osób, które postanowiły zmienić źródło ciepła na ekologiczne. Smog z którym walczą przychodzi bowiem do nich z zewnątrz, z otaczających je gmin.

Zobacz także

Problem kontroli palenisk jest jednak o wiele bardziej złożony i nie ogranicza się jedynie do braku ich przeprowadzania. Według Polskiego Alarmu Smogowego osoby nad którymi widmo ukarania w ogóle ciąży, w ogóle tej kary nie odczują, gdyż ich wysokość jest po prostu zbyt niska.

- Z naszych badań wynika, że kwoty (mandatów - przyp.red) są symboliczne, średnio wynoszą 160 złotych, podczas gdy maksymalna wartość przewidziana w kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia to 500 złotych. Również grzywny nakładane przez sądy nie są wysokie. Średnio ich pułap, w przypadku gmin objętych badaniem to 500 złotych - zaznacza Piechoczek.

Jednocześnie PAS sugeruje szereg rozwiązań, które mogłyby pomóc uczynić kontrole palenisk skuteczniejszymi. Wśród nich między innymi powołanie straży gminnych lub miejskich, co jednak stanowi dość znaczne obciążenie budżetu gminy, dlatego alternatywą jest zacieśnienie współpracy z policją.

- Policja ma uprawnienia do tego, żeby asystować urzędnikowi upoważnionemu do przeprowadzania takiej kontroli i nakładać mandat karny - zauważa Piechoczek, który dodaje, że mniej kosztownym rozwiązaniem mogłoby być też powoływanie straży międzygminnych, które kontrolowałyby więcej niż jedną gminę, a koszty rozkładałaby się na kilka z nich.

Z kolei samych niepokornych, którzy nie decydują się na wymianę źródła ciepła na ekologiczne mogłoby zachęcić ku temu rozwiązanie, które podsuwa Zdzisław Kuczma z Rybnickiego Alarmu Smogowego. Jego zdaniem warto pójść śladami Krakowa, który oferował nawet 100% dotacji do wymiany pieca.

- Mój pomysł jest taki: jeżeli ktoś chce zlikwidować kopciucha nie czekając na żadne restrykcyjne terminy, powinien otrzymać np. 90 albo 100% dofinansowania na pompę ciepła. Ci którzy zrobią to szybciej dostaliby więcej pieniędzy, kosztem tych spóźnialskich, którzy nie chcą zlikwidować kopciucha - proponuje Kuczma.

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Materiał oryginalny: Polski Alarm Smogowy: Kontroli na posesjach jest za mało, a kary są niskie. "To demotywuje i rozzuchwala" - Rybnik Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie