Stowarzyszenie Grupa Działamy napisało skargę na prezydenta. Cenzura internetu?

Szymon Kamczyk
Szymon Kamczyk
- Prezydent miasta zawłaszczył sobie regionalną, internetową domenę zory.pl i przyznaje adresy internetowe w tej domenie według własnego uznania. Odmówił na przykład przyznania adresu z domeną zory.pl lokalnemu stowarzyszeniu, które zamierza uruchomić serwis internetowy, publikujący informacje i dokumenty samorządowe dotyczące życia mieszkańców, których lokalna władza nie publikuje w urzędowym, internetowym Biuletynie Informacji Publicznej (BIP-ie). To nie historia z Białorusi, czy innej dyktatury. Ta historia dzieje się teraz w Żorach, 58-tysięcznym mieście na Śląsku - informuje Dariusz Kos ze Stowarzyszenia Grupa Działamy, które wystosowało do rady miasta skargę na prezydenta.

Stowarzyszenie Grupa Działamy napisało skargę na prezydenta. Cenzura internetu?

Stowarzyszenie Grupa Działamy za namową swoich współpracowników i mieszkańców Żor, w tym niektórych radnych postanowiła poprowadzić działania strażnicze typu watchdog w mieście Żory. Wolontariusze, społecznicy będą przyglądać się działaniom lokalnej władzy, urzędników i publikować informacje oraz dokumenty, których organy władz miasta nie ujawniają w internetowym, oficjalnym BIP-ie.

- Swój projekt stowarzyszenie nazwało "Jawne Żory". Działania strażnicze obejmują głównie zagadnienia dostępu do informacji publicznej ze szczególnym uwzględnieniem tych dotyczących finansów miasta. Mieszkańcy Żor bowiem zgłaszają publicznie, przy okazji różnych miejskich inwestycji zaniepokojenie wysokością zadłużenia miasta (ponad 147 mln zł przy rocznych dochodach budżetu ok. 337 mln zł), dochodzą do tego jeszcze poręczenia kredytów dla miejskich spółek - ponad 133 mln zł. W 2014 roku prezydent miasta podjął decyzje o wypłaceniu swojej żonie odszkodowania za przejęcie z mocy prawa gruntu pod drogę publiczną - gminną w wysokości 178 tys. zł. Zarządzenie o tym zostało w BIP zanonimizowane, urzędnicy zamalowali nazwisko żony prezydenta przed publikacją w BIP dokumentów.
Do tej pory władze miasta nie publikują w internecie rejestru umów zawieranych przez miasto. Mieszkańcy okolicznych miast mogą się dowiedzieć z kim ich włodarze podpisują umowy, na co i za jaką kwotę. Mieszkańcy Żor są tego pozbawieni. Z kolei budżet miasta jest publikowany w bardzo trudnej ścieżce dostępu w BIP-ie (w menu Komórek Organizacyjnych, w podmenu Wydziału Finansów i Budżetu w poddziale pozostałe dokumenty). W listopadzie 2016 roku odbyły się wybory do 15 Rad Dzielnic w mieście. Wybory odbywały się na Zebraniach Mieszkańców w danej dzielnicy miasta. Do dziś w BIP i na innych serwisach internetowych miasta nie opublikowano protokołów z tych wyborów, w tym nazwisk kandydatów do Rad Dzielnic i wyników, ile głosów, który kandydat zdobył - czytamy w oświadczeniu stowarzyszenia.

- Z tych i jeszcze kilku innych powodów z końcem 2016 roku podjęliśmy decyzje o rozpoczęciu działań strażniczych. Przygotowywaliśmy się do nich profesjonalnie, uzyskując odpowiednią wiedzę z serwisów internetowych m.in. Sieci Obywatelskiej - Watchdog Polska oraz konferencji i szkoleń poświęconych działaniom strażniczym. W naszym zespole jest też dwóch studentów prawa na UŚ w Katowicach. Współpracujemy też z projektantem graficznym po ASP Katowice, która gotowa jest dla nas tworzyć graficzne wizualizacje danych, pozyskiwanych od miasta. Naprawdę profesjonalnie podeszliśmy do zadania i zapewne to przesądziło, że władze miasta utrudniają nam teraz działania w internecie - tłumaczy Dariusz Kos, przedstawiciel stowarzyszenia Grupa Działamy.

Pierwszym, skutecznym działaniem strażniczym Grupy Działamy było upublicznienie rejestru umów zawartych przez władze Żor w 2016 roku. Lokalni społecznicy wystąpili z odpowiednimi wnioskami o dostęp do informacji publicznej i pod koniec lutego 2017 roku otrzymali rejestr umów za 2016 rok.

W związku z występowaniem z kolejnymi wnioskami o dostęp do informacji publicznych oraz chęcią publikowania dla mieszkańców Żor już posiadanych dokumentów - rejestru umów i protokołów z wyborów Rad Dzielnic, stowarzyszenia postanowiło stworzyć stronę internetową, na której ma zamieszczać informacje dotyczące miasta i swojego projektu strażniczego oraz działać na rzecz zwiększenia udziału żorzan w planowaniu zmian przestrzeni publicznej w mieści. Do tego stowarzyszenie chce informacje zamieszczać w przystępny wizualnie sposób poprzez różne infografiki.

- Dlatego 5 marca wystąpiliśmy jako stowarzyszenie do prezydenta miasta Żory, p. Waldemara Sochy z wnioskiem o rejestrację domeny jawne.zory.pl, czyli domeny tzw. trzeciego stopnia w domenie drugiego stopnia, tzw. regionalnej zory.pl. Władze miasta zarejestrowały w NASK domenę regionalną zory.pl i przez to stały się jej wyłącznym użytkownikiem. Jeśli ktoś chce sobie zarejestrować domenę np. kowalski.zory.pl to musi wystąpić o zgodę do prezydenta miasta. Tak sobie zdecydowały władze miasta. W BIP UM Żory jest dostępny formularz wniosku o rejestrację własnej domeny w domenie regionalnej zory.pl - http://bip.zory.pl/?c=10861 Ten formularz pobraliśmy i wypełniliśmy, podpisaliśmy i złożyliśmy w Urzędzie Miasta. Myśleliśmy, że nic złego się nie dzieje. Wcześniej nie było jakichkolwiek problemów z przyznawaniem owej domeny. Czekaliśmy cierpliwie na przyznanie domeny jawne.zory.pl, aż tu nagle otrzymujemy 28 marca pismo z Urzędu Miasta datowane na 21 marca 2017 roku, odmawiające nam zarejestrowania domeny jawne.zory.pl. Zdziwiliśmy się bardzo i postanowiliśmy walczyć o "uwolnienie" żorskiej domeny internetowej z rąk wszechwładnej władzy - tłumaczy przedstawiciel Grupy Działamy.

W piśmie od urzędników, odmowę uzasadniono w taki sposób: "Zakres tematyczny spraw, które byłyby poruszane na domenie jest obecnie publikowany pod domeną zory.pl i bip.zory.pl co w sposób wyczerpujący zaspokaja potrzeby społeczności korzystających z ww. stron".

Społecznicy szukali prawnych podstaw decyzji, bowiem w piśmie prezydenta miasta ich nie ma. Nie znaleźli. - Złożyliśmy zatem do Rady Miasta Żory skargę na podst. art. 227 w zw. art. 229 pkt 3 kpa na działania Prezydenta Miasta Żory odmawiające nam przyznania domeny jawne.zory.pl. Sprawa jest, bowiem kuriozalna i jedyna taka w Polsce. Władza samorządowa, chce cenzurować, jakie serwisy internetowe, pod jakimi nazwami domen mają się prawo pojawić!. To już nie tylko złamanie prawa, ale kpina z wolności obywatelskich i praw człowieka! - stwierdza Dariusz Kos z Grupy Działamy.

Ostatecznie skarga trafiła pod obrady komisji rady miasta, gdzie członkowie większością głosów uznali ją za bezzasadną. Z kolei na posiedzeniu rady miasta również przeprowadzono głosowanie i decyzją 15 radnych za jej odrzuceniem, uznano ją za bezzasadną. Trzech radnych było przeciw.

Ostatecznie jednak strona Jawne Żory powstała. Została zarejestrowana pod domeną cba.pl, co może wzbudzać uzasadnione skojarzenia. Informacje pozyskane przez Stowarzyszenie Grupa Działamy można oglądać obecnie pod adresem

http://jawnezory.cba.pl/

Koronawirus groźny tylko w pomieszczeniach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie