MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Trzylatek z Żor ukradkiem wyszedł z domu. Mogło dojść do tragedii, na szczęście zareagowali świadkowie

OPRAC.:
Robert Lewandowski
Robert Lewandowski
Zwykła ciekawość, a może wykorzystanie chwili nieuwagi swoich najbliższych mogło być powodem, dla którego trzylatek z Żor niepostrzeżenie wyszedł z posesji. Chłopiec biegał tuż obok ruchliwej ulicy Wodzisławskiej i tylko dzięki świadkom nie doszło do tragedii.

Trzylatek z Żor ukradkiem wyszedł z domu. Mogło dojść do tragedii

Do sytuacji doszło w niedzielne popołudnie, przy ulicy Wodzisławskiej w Żorach. Policja została zaalarmowana o biegającym tuż obok drogi małym dziecku. Chłopca zauważyła grupa znajomych, którzy przejeżdżali drogą.

- Wiedząc, że czasem tylko krok dzieli od tragedii, a krawężnik od jezdni, zatrzymali się i zaopiekowali zapłakanym chłopcem do przyjazdu stróżów prawa - poinformował asp. Marcin Leśniak, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Żorach.

Policjanci z drogówki, którzy przyjechali na miejsce, już po chwili ustalili, gdzie mieszka trzylatek. Okazało się, że dziecko wykorzystało chwilę nieuwagi dorosłych i wyszło najprawdopodobniej przez niewielką dziurę w płocie.

- Choć tym razem nic groźnego się nie stało, to życie i sytuacje piszą różne scenariusze. Pamiętajmy, że wiele zależy od nas samych. Nie bądźmy obojętni na ludzkie cierpienie i reagujmy! Nie reagujesz – akceptujesz! Ta sytuacja pokazuje, jak niewiele czasem trzeba, by pomóc - przypomina żorska policja.

Trzylatek z Żor ukradkiem wyszedł z domu. Mogło dojść do tra...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Papszun ponownie trenerem Rakowa

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na zory.naszemiasto.pl Nasze Miasto