Żory. Pacjenci tłoczą się w kolejce do przychodni Medyk i mówią o skandalu w czasie pandemii koronawirusa. Personel: Robimy co możemy

Arek Biernat
Arek Biernat
Pacjenci tłoczyli się w kolejce do przychodni Medyk Zdjęcie nadesłane
Człowiek na człowieku, bez koniecznego dystansu i w małej zamkniętej przestrzeni. To nie obrazek z autobusu w godzinach szczytu, a kolejki do przychodni Medyk w Żorach i to w środku pandemii koronawirusa. - Straszny ścisk, przecież to duże zagrożenie dla seniorów. Jestem oburzona i upokorzona - przyznaje pani Wiktoria. W ostatnim czasie była dwukrotnie świadkiem podobnych scen. Kierownictwo przychodni przyznaje, że powodem trudnej sytuacji są obostrzenia związane z pandemią koronawirusa. - Nie możemy wszystkich wpuścić w jednym czasie. Będziemy robić wszystko, aby ograniczyć kumulację pacjentów - słyszymy.

Pani Wiktoria (imię zmienione, dane do wiadomości redakcji) w poniedziałek (23.11) około godz. 15 w listopadzie wybrała się do lekarza specjalisty w przychodni Medyk na osiedlu Księcia Władysława w Żorach. To, co ujrzała po wejściu do budynku, wprawiło ją w oburzenie.

- Przed drzwiami prowadzącymi na piętro tłok. Około 30 osób, głównie seniorzy. Bez zachowanego dystansu. Nieco ponad tydzień temu sytuacja była identyczna. Czy tak w środku pandemii koronawirusa powinno się traktować pacjentów? - pyta oburzona.

Tłum pacjentów, bez dystansu

Skąd wziął się problem? Jakiś czas temu przed schodami prowadzącymi na piętro do lekarzy specjalistów przychodni Medyk pojawiły się ścianki działowe i drzwi. To rozwiązanie wprowadzone ze względu na pandemią koronawirusa i konieczność utrzymania odpowiedniej liczby osób na metr kwadratowy.

Problem w tym, że powoduje to ścisk piętro niżej. - Nie ma tam odpowiedniej powierzchni. Dwukrotnie byłam świadkiem, jak w jednym momencie tłoczyło się około 30 osób. To głównie seniorzy, którzy nie mieli nawet gdzie usiąść, bo są tam tylko dwa krzesła. Tydzień temu było tylko jedno. Do teraz mam przed oczami widok starszej kobiety podtrzymywanej przez inną osobę. Nie była w stanie czekać na stojąco - opowiada pani Wiktoria.

I dodaje. - Co jakiś czas schodzi pielęgniarka i pyta: kto do doktora X? Każdy chce wejść, bo nie wiadomo czy ktoś nie odejdzie z przysłowiowym kwitkiem. Praktycznie za drzwi przechodzą osoby, które są najbliżej, które wcześniej miały dość siły się przedostać tam i czekać. Ci co nie są z przodu, muszą czekać dłużej. Niektórzy czekają po godzinę, dwie... Z tego co usłyszałam, to większość usłyszała, żeby przyjść na około godz. 15 - opowiada pani Wiktoria.

Relacjonuje, że w poniedziałek ludziom puszczały nerwy, a kiedy zeszła pielęgniarka tłum wszedł z nią do środka.

- Na górze oczekiwały trzy osoby... Tam tyle jest miejsca. Nie można tego lepiej zorganizować? Raz, że pandemia i zagrożenie koronawirusem, zwłaszcza dla seniorów. Dwa, jak mamy się czuć? Trudno się dziwić oburzeniu. Ale też rozumiem, że dla pracowników nie jest to komfortowa sytuacja. Choć mocno podniesiony ton, czy wręcz krzyk w kierunku pacjentów wprawił mnie w osłupienie. Dlatego należy szukać optymalnego rozwiązania, aby każdy mógł się czuć jak najbardziej komfortowo - opowiada pani Wiktoria.

Przychodnia: Musimy kontrolować liczbę osób

W przychodni Medyk słyszymy, że wpływ na sytuację ma pandemia koronawirusa i obostrzenia określające liczbę osób mogących przebywać na określonej powierzchni. Zapewniają, że czynione są starania, aby poradnia mogła stale przyjmować pacjentów i to nie tylko za pomocą teleporady.

Zanim pojawiły się drzwi ze ścianą, przed schodami był stolik, a na schodach wyznaczono miejsca do oczekiwania. To nie zdało egzaminu. Nie wszyscy się stosowali do zaleceń, problem na schodach mieli seniorzy. Dlatego zdecydowano się na drzwi, aby regulować odpowiednią liczbę osób.

Innym problemem jest też to, że na parterze działają inne podmioty, które również muszą dbać o to, aby na ich terenie w jednej chwili znajdowała się określona liczba osób, co utrudnia rozłożenie ludzi i zachowanie odpowiedniego dystansu.

- Temperatury są coraz niższe. Nie chcemy, aby pacjenci oczekiwali na wizytę do lekarza na zewnątrz. Niestety, parter ma określoną powierzchnię i kumulacja pacjentów może się zdarzać. Robimy i będziemy nadal robić co możemy, aby do tego nie dopuszczać. Będziemy częściej wypuszczać i wpuszczać osoby, a także wyjaśniać to pacjentom. Jeżeli sytuacja na to pozwoli, to postaramy się rozmieścić ludzi na piętrze, aby uniknąć tłoku parterze - zapewnia Rafał Adamiec, menadżer w przychodni Medyk.

Zwraca uwagę, że pacjenci są umawiani na konkretne godziny. Są jednak sytuacje, których nie da się przewidzieć. Ze względu na różne sytuacje (np. dyżur w szpitalu) może się spóźnić lekarz. Chce on przyjąć jak najwięcej osób, ale to automatycznie wydłuża kolejkę. Czas oczekiwania wydłużają też osoby, które przychodzą niezapisane, a którym nie odmawia się pomocy. Bywają też nagłe przypadki.

- Pacjenci muszą też pamiętać, aby przychodzić na umówioną godzinę. 15 minut przed wizytą to absolutne maksimum. Chcemy przyjmować pacjentów, ale sytuacja jest trudna i wszyscy musimy się dostosować do trudnej rzeczywistości. Apelujemy, aby jeśli nie jest to konieczne, odłożyć osobistą wizytę i skorzystać z teleporady. Wiele spraw, które wydłużają kolejki można załatwić telefonicznie lub przez skrzynkę podawczą. Tak załatwimy na przykład wypisanie recepty na lekarstwa. Telefonicznie można też skonsultować wykonane badania - dodaje Adamiec.

Podkreśla, że cały proces utrudniają zachorowania i kwarantanny wśród personelu przychodni. Jest również apel o tonowanie emocji, bo sytuacja trudna jest dla wszystkich. W przeszłości zdarzały się ze strony pacjentów wyzwiska w kierunku personelu czy nawet szarpanie za fartuch.

Poseł PiS rzecznikiem praw obywatelskich?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie