78-letnia pani Genowefa z Żor jest podporucznikiem. Jest postrachem złodziei i zna sztuki walki

Katarzyna Śleziona
Katarzyna Śleziona
Żorzanie są dumni z 78-letniej pani Genowefy z Żor, która "wykręciła" ręce złodziejowi, a potem pomogła policji go złapać. Dostała za to nowy rower!

Od kilku dni tematem numer jeden w wielu żorskich domach jest zdarzenie z udziałem 78-letniej pani Genowefy z Żor, która utarła nosa chuliganom. Nie przestraszyła się tęgich osiłków, którzy napadli na nią pod ośrodkiem zdrowia na os. Korfantego. Nie tylko nie pozwoliła wyrwać sobie z rąk swojego portfela, ale zaskoczyła też jednego z napastników tzw. dźwignią - wykręciła mu ręce. Kim jest nasza bohaterka? Podporucznikiem!
Pani Genowefa pochodzi z Choszczna w Zachodniopomorskiem. Samoobrony nauczyła się w technikum penitencjarnym w Bydgoszczy. Potem w Szczypiornie zdała egzamin, dzięki któremu uzyskała stopień oficerski - podporucznika!
- Przez całe życie zawodowe byłam związana z więziennictwem. Pracowałam w różnych aresztach śledczych na terenie Polski. W latach 1961-68 byłam zatrudniona w kryminale dla kobiet w Choszcznie, potem w Starogardzie Szczecińskim, gdzie jako oddziałowa stałam na posterunkach z karabinem - wspomina pani Genowefa.
Z kolei 20 grudnia 1975 roku zaczęła pracę w zakładzie karnym w Szerokiej. Tam pracowała aż do emerytury. Dziś pani Genowefa lubi jazdę na rowerze i uprawia nordic walking. Codziennie robi 2500 kroków. W trzy lata schudła 10 kilogramów! - Mam dopiero 78 lat i uprawiam nordic walking, aby nie zesztywnieć - mówi pani Genowefa. Kijki dały jej drugie życie. - Chciałabym do setki chodzić z kijami. Bo to nie sztuka dożyć stu lat, ale sztuką jest chodzić do stu lat - dodaje kobieta.
Po ostatnim incydencie straciła trochę wiarę w ludzi. - W chwili ataku widziałam, że obok ośrodka przechodziło kilka osób. Niektórzy się nawet nie obrócili, a ja krzyczałam, że potrzebuję pomocy - dodaje.

Brutalny atak
Pani Genowefa wychodząc z ośrodka zdrowia z rehabilitacji zobaczyła, że nie ma swojego roweru. Podeszli do nie dwaj mężczyźni, którzy powiedzieli, że wiedzą, gdzie jest. Za informację zażądali 10 złotych. Gdy kobieta wyciągnęła banknot, jeden z nich go ukradł, a drugi próbował wyrwać portfel.
- Napastnik wyciągnął po niego ręce. Wtedy ja mu je "wykręciłam", a nogą przydeptałam portfel, który spadł na ziemię. Nie schyliłam się po niego, bo tego uczono mnie na szkoleniu samoobrony, które w młodości odbyłam - wspomina pani Genowefa. KAKA

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie